Od dłuższego czasu mamy okazję obserwować kolejną sprawę dotyczącą ochrony danych. W miniony weekend Polskę obiegła wiadomość odnośnie sprawy Ś.P. Krzysztofa Olewnika. Po wielu dziwnych zbiegach okoliczności nie powinniśmy być zaskoczeni tym, co się stało. Każdego dnia zdarzają się sytuacje kradzieży komputerów, a de facto nie chodzi o sprzęt, lecz o dane zapisane na dyskach twardych. Przykład sprawy Olewnika jest jednak wyraźnym sygnałem na to, że w naszym kraju do tematu ochrony danych wciąż nie podchodzi się poważnie, a już na pewno nie profesjonalnie. Nasza elita polityczna już od dłuższego czasu nie świeci przykładem w różnych kwestiach, tematyka bezpieczeństwa danych, również nie jest Ich silną stroną. Minister Ziobro i jego zniszczony laptop to tylko część historii o braku wiedzy naszych polityków na temat bezpieczeństwa danych archiwizowanych w komputerze. Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie zniszczonego komputera z powodów oczywistych, ale nie dla ekspertów z rynku IT – „Nie udało się rozstrzygnąć, czy laptopy zostały uszkodzone przypadkiem czy umyślnie”. Komentarzy dotyczących tej sprawy branży IT było chyba wystarczająco dużo by sprawę tą można już pozostawić. Ku innym niszczycielskim zamiarom naszych polityków i biznesmenów informujemy, że programy takie jak G Data Niszczarka pomogą na trwałe i bezpowrotne usunięcie danych z twardych dysków komputerów stacjonarnych i przenośnych bez narażenia podatników na koszty zakupu nowego sprzętu.
Trudno powstrzymywać się od ironii pisząc o tego typu przypadkach. Kluczowe postacie sceny politycznej powinny być przykładem dla społeczeństwa, a tak jednak nie jest. Wywiad gospodarczy w naszym kraju to jeden z lepszych sposobów na zarobek dużych pieniędzy. Brak odpowiednich zapisów prawnych daje duże pole do popisu cyberprzestepcom. Ochrona danych to sprawa bardzo ważna. Czasy, w których poufne plany, informacje wielkich korporacji, organizacji, partii politycznych, kancelarii prawniczych chroniły tylko systemy antywirusowe minęły. Czas zdać sobie z tego sprawę. Dzisiaj wielokrotnie większą wartość mają dane znajdujące się na skradzionym komputerze niż sam komputer. Sytuacje kradzieży w celu pozyskiwania cennych informacji są już na porządku dziennym. Doskonałym przykładem są dane ze sprawy Olewnika. Program szyfrujący i ukrywający tajne informacje zablokowałby dostęp osób trzecich do poufnych danych. Program wykonujący regularne kopie zapasowe zaszyfrowanych plików gwarantowałby możliwość odtworzenia danych w każdej sytuacji. Czy takie działania zabezpieczające cenne informacje zostały podjęte? Pozostaje nam nadzieja że tak, bowiem w dniu dzisiejszym może to odgrywać kluczową rolę w drodze do poznania prawdy.
|